Mysie bajeczki

 Czy to wydanie przypomina Wam Żabkę i Ropucha? I słusznie - bo książkę napisał ten sam autor!
Czytanie przed snem lub opowiadanie bajek jest stałym rytuałem w wielu rodzinach. Jedno dziecko, łatwo zaciekawić, czytając lub opowiadając mu dokładnie tę bajkę, którą lubi. Przy dwójce może już być problem, bo zainteresowania i wiek czytelnika się różnią. Trójka już jest wyzwaniem dla rodzica, a co powiecie na siódemkę??? 

 Jedno łóżeczko i siedem małych myszek, oczekujących na bajki, które Tata Mysz doskonale opowiada, stopniując...poczucie humoru!

Siedem małych myszek czeka grzecznie w swoim łóżeczku (jednym :) ) na opowiadanie Taty Myszy. Rodzic, jak widać jest bardzo doświadczony i wie, w jaki sposób zaciekawić swoje dzieci. Opowiada nie jedną, ale aż siedem różnych historyjek, po jednej, dla każdej małej myszki. Imponuje tym samym i daje najlepszy przykład, jak postępować z pociechami! 
Siedem różnych bajeczek, zilustrowanych w taki sposób, że trudno oderwać wzrok od książki. Czytając jednym tchem wszystkie, pod koniec czujemy żal, że to już koniec. Bajeczki Taty Myszy są świetne. Przygotujcie się również na sporą dawkę dobrego humoru. Dowcipne spostrzeżenia i teksty mogą na chwilkę nawet uaktywnić dzieci, ale w ten pozytywny sposób, rozśmieszając i relaksując je przed zaśnięciem. 

Mała myszka o wielkiej wytrwałości. Poznajcie ją, bo jest niesamowita, a jej podróż do domu mamy, jeszcze bardziej...nieprawdopodobna! :)

Każda z bajeczek opowiada oczywiście o myszkach. I tych starszych i młodszych. Bardziej doświadczonych i zdobywających dopiero wiedzę o świecie. Rewelacyjny sposób rozmieszczenia tekstu dla tych dzieci, które dopiero uczą się czytać płynnie. Duża czcionka i rysunki wplecione w tekst, po prostu wciągają czytelnika w opowieść. 

Trudno wybrać tę najlepszą dla siebie, ale nam chyba najbardziej utkwiła bajeczka o myszce, która jechała, biegła, szła i znów biegła w odwiedziny do swojej mamy. Drugą równie ulubioną jest opowieść o Bardzo Wysokiej Myszy i Bardzo Niskiej Myszy. 
Bardzo Wysoka Mysz mówi: cześć ptaki, cześć krople deszczu! Bardzo Niska Mysz mówi: cześć owady, cześć kałuże! Ich wspólny spacer znacznie różni się w odbiorze...:)
Przekład Wojciecha Manna okazuje się być dokładnie w stylu znanego dziennikarza. Po mistrzowsku, spokojnie, z pozoru poważnie, z rewelacyjną puentą i dowcipem wplecionym pomiędzy słowa tak, by zaskoczyć i totalnie rozluźnić nastrój. Sam autor książeczki "Mysie bajeczki" Arnold Lobel jest laureatem wielu literackich nagród i nie znajdując innego nazwiska, domyślam się, że stworzył także te rewelacyjne ilustracje. Wydanie, które śmiało można nazwać "oldschoolowym" jest perełką wśród nowocześnie prezentujących się książek, dostępnych w wersjach coraz częściej przypominających elektroniczne wydania z komputerowo przygotowanymi ilustracjami. Ta pozycja to prawdziwy rarytas dla każdego konesera książki drukowanej!
Polecam Wam serdecznie! A nam nie pozostaje nic innego, jak uzupełnić biblioteczkę o książeczki o Żabce i Ropuchu, napisane przez tego samego autora.

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Mysie bajeczki Autor: Arnold Lobel
Wydawnictwo Literackie oprawa: twarda. 62 strony.


Komentarze